Broń Palna Na Ulicach Gwatemali, Salwadoru i Hondurasu

DSC00777

W Salwadorze powyższy widok nie jest niczym specjalnym. Każdy większy sklep czy instytucja zakazuje wnoszenia broni, a gdy właściciela na to stać, w okolicy kręci się ochrona. Małe spożywczaki w ogóle nie mogą sobie na to pozwolić, więc jedynym zabezpieczeniem są kraty. Czasem środki ostrożności idą tak daleko (jak np. w mieście Guatemala w sklepie z częściami zamiennymi do motocykli), że płaci się kasjerowi schowanemu za lustrem weneckim. DSC00788 Mała apteka gdzieś na końcu świata, w dwudziestotysięcznym La Libertad w Salwadorze. Od kiedy wyjechałem z Meksyku i zacząłem podróżować po Ameryce Środkowej strzelba tego typu była najpopularniejszym typem broni jaki widziałem na ulicy. W Meksyku dominowały karabiny maszynowe, ale to w rękach wojska i policji. Tutaj wydaje się, że każdy może sobie kupić strzelbę lub wynająć gościa ze spluwą. O ile szybko przywykłem do widoku broni palnej, to wciąż nie mogłem się napatrzeć na różne ekwilibrystyki uprawiane przez ich właścicieli. W wojsku byłem jedynie sześć tygodni, wystarczyło to jednak żeby wbić mi do głowy karabinowy savoir-vivre tak ze cztery razy. Właściciel pompki obchodzi się z nią z pewną nonszalancją, tak jak by nie był nabity albo był zabawką. Czy faktycznie jest nabity to nie wiem, zapasowej amunicji przy pasie u nikogo nie widziałem jednak broń tego typu ma zwykle miejsce na 8 naboi ze śrutem, a to na dobry początek wystarczy. Jedno jest pewne, większość z ochroniarzy wygląda na poczciwych kolesi, którzy za nic w świecie nie chcieliby do nikogo tej broni wymierzyć. Strzelam, że Latynos z pompką to często po prostu strach na wróble. DSC01503 Bar z karaoke i bilardem, San Salvador. O ile przemoc i porachunki gangów są nieodłącznym elementem Ameryki Łacińskiej, to typowy podróżnik może się łatwo od tego odciąć zaszywając się w typowo turystycznych miejscach. Moje podróże w tamtej części świata trwały dziewięć miesięcy i ani razu nie byłem świadkiem przemocy. Często się jednak słyszy o napadach na turystów, zwykle niegroźnych. Przed problemami ustrzeżesz się dzięki prewencji: oczom dookoła głowy, uśmiechowi, zdrowemu rozsądkowi i nie wpychaniu się tam gdzie nie trzeba.

1 Comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

CAPTCHA
Reload the CAPTCHA code

+ 86 = 93

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>