Wizyta w Hondurasie, Ekspres Patagoński, Hieny Graniczne i Mnóstwo Zdjęć z Drogi

DSC01705

Z San Salvadoru wyjechałem w piątek i właśnie uświadomiłem sobie, że od tego czasu nie widziałem żadnego białego turysty. W międzyczasie przeprawiłem się przez granicę z Hondurasem co standardowo zajęło prawie dwie godziny i wiązało się z typową listą atrakcji:

  • Hieny graniczne rzucające się w pościg za moto-gringo. Ucieczka i gwałtowne przyspieszanie nie pomaga, wręcz przeciwnie, poziom determinacji hieny wzrasta powodując wydobycie ukrytych talentów sprinterskich.
  • Robiąc odbitki dokumentów potrzebnych do przekroczenia granicy dowiedziałem się od Salwadorczyków, że powinienem wykonać wszystkie kopie u nich bo w Hondurasie nie ma prądu… Oczywiście, że był.
  • Robiąc drugą partię odbitek cena jednostkowa zdążyła podskoczyć o 50%.
  • Mimo że nie planuję długo zabawić w Hondurasie to za pozwolenie na wjazd motorem zapłaciłem 34 dolary. Celem dopełnienia formalności związanych z mechanicznym junakiem zmuszony byłem odwiedzić punkt ksero dodatkowe dwa razy.

W takiej Europie to mamy nieźle. Poważnie, przejścia graniczne zabierają całą radość z podróżowania. Wkrótce Nikaragua…

San Vincente, Salwador.
DSC01595

Pozostałości po dworcu kolejowym po którym w 1979 roku przechadzał się Paul Theoraux. Budynek obecnie służy za dworzec autobusowy, a jeśli wierzyć ludziom z San Vincente ostatni pociąg przejechał tamtędy 26 lat temu. Na miejscu nie znalazłem żadnego śladu po torach.
DSC01586

Jak widać Salwador może poszczycić się fantastyczną architekturą także poza San Salvadorem.
DSC01526

Ten koleś bardzo nalegał, żebym mu zrobił zdjęcie. Jak już zrobiłem to spytał czy nie mam czasem jakiś pieniędzy na zbyciu.
DSC01520

Po przekroczeniu granicy z Hondurasem rozpoczęła się “zabawa” w unikanie dziur w asfalcie. Przez dłuższy czas miałem całą drogę dla siebie, biorąc pod uwagę liczbę i stan dróg w Ameryce Środkowej to rzadkość. Widoki były zachwycające!
DSC01648

W drodze do Tegucigalpa natknąłem się na uroczą miejscowość Pespire.
DSC01669

Kolonialne miasteczka z urokliwymi placami i kościołami są wytchnieniem od zaśmieconych molochów z hałaśliwymi targowiskami.
DSC01705

Ci kolesie też chcieli zdjęcie.

DSC01690

Ni z tego ni z owego prędkościomierz zaczął pokazywać 0 km/h. Jak się okazało przewód od prędkościomierza postanowił się odkręcić.
DSC01715

W wyniku awarii przewodu “zgubiłem” jakiś kilometr lub dwa. Godzinę później…
DSC01729

W okolicach Tegucigalpa wzgórza porastają pachnące sosny.
DSC01895

I wreszcie centrum Tegucigalpa.
DSC01796

2 Comments

Leave a Reply