Opinia o Lifetramp: co to jest, na czym polega, czyli jak spędziłem jeden dzień jako muralista

DSC04748

Jeżeli myśleliście, że napiszę cokolwiek o Powstaniu Warszawskim to… macie rację. Wczoraj, równo o godzinie siedemnastej, odezwały się syreny, kierowcy zatrąbili, a ludzie odeszli od swoich zajęć i wspomnieli. Także i moja jednodniowa ekipa z Lifetrampa – Adam, Ania, Paulina, Łukasz, Maciek i Marcin.

Dwa najważniejsze dni w życiu człowieka: pierwszy to dzień, w którym się urodził, a drugi to ten, w którym zrozumiał po co.

Mark Twain

Czy wiecie już co chcecie robić w życiu? A może gdzieś pod skórą czujecie, że to co teraz robicie to jednak nie to? Ponoć wszystko co tak naprawdę dla nas istotne dzieje się poza naszą strefą komfortu, a zostając w niej ciężko o nowe doświadczenia. Z pomocą przychodzi Lifetramp, czyli… podróż do wymarzonej kariery.

Lifetramp to nowy serwis internetowy, którego ideę mógłbym opisać najkrócej jako Couchsurfing dla profesji. Prosty pomysł – strona Lifetrampa pomaga nawiązać kontakt ze specjalistami w danej dziedzinie, którzy gotowi są zaprosić cię na jeden dzień do swojej pracy tak, abyś mógł zobaczyć z czym wiąże się ich zawód. Lifetrampowy gospodarz opowie i pokaże ci jak wygląda jego praca, a z odrobiną zapału będziesz mógł spróbować go własnoręcznie. Innymi słowy, Lifetramp pozwala na zobaczenie w ciągu jednego dnia, na czym polega wybrany zawód.

DSC04682

Adam, mój wczorajszy host, oprowadza po zrealizowanym wcześniej muralu o tematyce bliskiej Hollywood – praca zajmuje cztery piętra klatki schodowej. Firma Adama i Ani, ad manum, realizuje murale na zamówienie, a sam Adam na Lifetrampie pisze mniej więcej tak: jeżeli spędzisz z nami dzień, możesz spodziewać się mnóstwa roboty i farby pod paznokciami. Z Adamem udało mi się skontaktować bardzo szybko, po krótkiej wymianie wiadomości podał godzinę i adres spotkania. Na miejscu zastał nas deszcz, ale w niczym nam to nie przeszkodziło, bo zaczęliśmy od teoretycznej strony pracy muralisty. Adam szybko wprowadził mnie w zagadnienie projektowania i realizacji dużych murali na przykładzie tego obecnego, docelowo zajmującego 600 metrów kwadratowych.

DSC04703

Już po godzinie od rozpoczęcia dnia “wskoczyłem” na rusztowanie. Nie jestem pewien dlaczego, ale lubię prace na wysokościach. Może to od wspinania, a może od tego, że jako dziecko spędzałem całe popołudnia na drzewach. Cokolwiek to jest, to wysokość i wszelkiego rodzaju wdrapywanie się jest zawsze mile widziane. Na zdjęciu Paulina.

DSC04701

W tym przypadku było bardzo komfortowo, bo zespół miał już gotowe rusztowanie zapewnione przez ekipę remontową. Czasem jednak praca muralisty wiąże się z długimi godzinami na drabinie, często w niewygodnej pozycji.

DSC04737

Pomalowanie całej ściany wiąże się z “odbiciem” kilkudziesięciu szablonów, tak jak ten, który trzeba jednak wcześniej zaprojektować, wydrukować i ręcznie wyciąć. Na zdjęciu Ania i Maciek.

DSC04726

I taki jak ten, który trzeba czasem rozwinąć, żeby wiedzieć do którego miejsca należy go dopasować. Na zdjęciu Marcin.

DSC04761Na zdjęciu Paulina i Łukasz.

Dzień minął mi na odbijaniu szablonów i wykonywaniu poprawek. Zgodnie z obietnicą Adama z pracy wyszedłem zmęczony, a za paznokciami miałem mnóstwo farby. Dziś rano obudziłem się z nosem przy ścianie, po tym jak otworzyłem oczy zacząłem ją analizować, a w wyobraźni nawet zdążyłem pomalować. Z jednego Lifetrampowego dnia wyszedłem bogatszy o kilka doświadczeń, i jeżeli chciałbym namalować coś swojego, to teraz strona techniczna ma już dla mnie dużo mniej tajemnic. Jedno jest pewne: do ekipy z Żoliborza jeszcze zajrzę (o czym z pewnością poinformuję), a o Lifetrampie z pewnością jeszcze tutaj przeczytacie. I jeżeli również chcecie pomalować kilka rzeczy – Adama znajdziecie na Lifetrampie.

Serwis jest w fazie beta, a strona internetowa ma kilka błędów. Zatrzęsienia mentorów póki co nie ma, jednak jeśli jesteście otwarci, to macie dużą szansę na znalezienie kogoś z interesującej was profesji. Kto wie, może dowiecie się czegoś nowego o sobie, a nawet znajdziecie życiową pasję?

Lifetramp jest póki co bezpłatny, jednak twórcy zachęcają do zabrania swojego mentora na obiad. Wydaje się również, że wymiana na zasadzie “pomoc za doświadczenie” jest jak najbardziej na miejscu. W końcu mamy do czynienia z sytuacją, gdzie każdy wygrywa.

A wy? Kim chcielibyście zostać na jeden dzień?

2 Comments

  • I simply want to mention I am very new to weblog and honestly loved this web site. Likely I’m want to bookmark your blog . You surely have impressive well written articles. Thank you for revealing your web-site.

  • I simply want to say I’m beginner to blogging and actually enjoyed you’re page. Most likely I’m going to bookmark your site . You absolutely come with superb writings. Thanks for sharing with us your web-site.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

CAPTCHA
Reload the CAPTCHA code

+ 46 = 56

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>